To był fart

sł. Andrzej Ozga, muz. Robert Obcowski, aranżacja: Piotr Rubik, wyk. Michał Bajor

 

To był fart
Taki raz na sto
Niby żart, ale właśnie "to"
W środku dnia
nagle ujrzał ją
i zwariował.
Kto go zna
wiary nie da temu
Chłop na schwał
a nie wiedzieć czemu
w miejscu stał
i wykrztusić nie mógł
ani słowa.

Ona szła ulicą wzdłuż
Niósł się za nią zapach róż
i gdy była przy nim tuż...
...Ła-ba-di-bu-di-bi-bi-
ła-ba-di-bu-di-di-da-ba...

Chwile dwie
nie mógł złapać tchu
W oczach też
pociemniału mu
i co jest
grane ni du, du...
nie kapował.

A to miłość jak ze snu
trafiła w niego z wielką siłą...Łu-bu-du!
Jak z jasnego nieba grom...
że aż zapomniał, że od wczoraj bolał go ząb.

To był strzał
Ósmy świata cud
Sam byś chciał
trafić...próżny trud
Lecz Los miał
widać szczęścia łut...
nie spudłował.

Czysty ton
czysty niby złoto
Żaden błąd
strzał w dziesiątkę, bo to
właśnie On
przed miłością dotąd się uchował

Ona szła ulicą wzdłuż
W oczach miała błękit mórz
i gdy była przy nim tuż...
...Ła-ba-di-bu-di-bi-bi-
ła-ba-di-bu-di-di-da-ba...

W miejscu stał
jakby połknął ość
Minę miał
nieszczególną dość
Jakby zjadł
nieświeżego coś
i chorował...

A to miłość...aż po grób
trafiła w niego nagle i z wielką siłą...Łup!
niby sztorm o morza brzeg...
że aż zapomniał,
że z kumplami na piwo biegł.

To był fart
Taki raz na sto
Niby żart, ale właśnie "to"
W środku dnia
nagle ujrzał ją
i zwariował.

Kto go zna
wiary nie da temu
Chłop na schwał
a nie wiedzieć czemu
w miejscu stał
i wykrztusić nie mógł
ani słowa.

Ona szła ulicą wzdłuż
Niósł się za nią zapach róż
i gdy była przy nim tuż...
...Ła-ba-di-bu-di-bi-bi-
ła-ba-di-bu-di-di-da-ba...

Chwile dwie
nie mógł złapać tchu
W oczach też
pociemniału mu
i co jest
grane ni du, du...
nie kapował.

A to miłość
go złowiła
w samo serce trafiłą go
z Tobą też...
z Tobą też może zdarzyć się to.