List do jedzącej Eurydyki

muz. Seweryn Krajewski, sł. Jeremi Przybora

 

Piszę
Bo Ci nigdy nie opowiem
Jak bym jadać chciał przy Tobie
Jak ten facet w barze ?Smok?
Piszę
Że nie umiem Ci wysłowić
Co się ze mną co dzień robi
gdy zobaczę Cię o krok
Piszę
Jak głód sycąc daniem z rożna
Można
Tobą sycić głodny wzrok

Piszę
List mój pełen smutku
List co w sensie skutków
Nic nie może dać
Piszę
Przy niezdrowych zmysłach
Nawet by go wysłać
Mnie nie będzie stać

Piszę
Że to w głowie się nie mieści
Jak prześlicznie jesz naleśnik
Lub sok sączysz swój co dzień
Piszę
Że to dla mnie jest zbyt wiele
Jak nóż trzymasz i widelec
Tylko tego gościa zmień
Piszę
Może o nim zbyt zuchwale
Ale
On jest jak na Tobie cierń

Piszę
A choć styl mam podły
Ja do Ciebie modły
W moim liście ślę
Piszę
Zdania nienajlepsze
A Ty nie podeprzesz
Nie pocieszysz mnie
Piszę
Jak do Eurydyki
Jak wiersz do muzyki
Która brzmi gdy jesz
Piszę
Choć nie wyślę listu
Gdy zabraknie mi słów
Mnie zabraknie też